środa, 30 listopada 2016

Andrzejki.... czas wróżb i zabawy. To temat ciekawy!

Andrzejki- to Wigilia św. Andrzeja.
Obchodzimy ją  noc z 29 na 30 listopada.
Ale skąd się to w ogóle wzięło?
(Co ten Andrzej komu winny?)

Otóż:

Wróżby andrzejkowe były znane, jako „jędrzejki lub „jędrzejówki” we wszystkich rejonach Polski, a także w innych państwach Europy, przede wszystkim Środkowej i Zachodniej.
Tak jak Polki, odprawiały je pragnące wyjść za mąż dziewczęta z terenu obecnych Niemiec i Szwajcarii Niemieckiej, Słowacji i Czech, Rosji, Ukrainy, Białorusi oraz Rumunii.
Znane były również w krajach śródziemnomorskich. Pomimo tak szerokiego zasięgu występowania, pochodzenie wróżb andrzejkowych nie jest dokładnie wyjaśnione.
Wiadomo jednak, że w Europie na dobre przyjęły się w XII wieku.





Do Polski przywędrowały w XVI wieku.
Istnieje hipoteza, że zwyczaj ten ma związek z przedchrześcijańskimi, jesienno-zimowymi obchodami ku czci zmarłych.
Wierzono, że w tym okresie dusze zmarłych mogły łatwiej nawiązać kontakt z żywymi ludźmi. Sądzono, że duchy błąkające się po Ziemi w długie jesienne i zimowe wieczory, dzięki swej nadprzyrodzonej mocy i wiedzy mogły przed śmiertelnikami uchylić rąbka tajemnicy związanej z ich przyszłością.
( O rany.... może numery w totka lepiej ;-) )
Według niektórych uczonych kolebką tych wróżb jest starożytna Grecja
(wskazuje na to pochodzenie imienia Andrzej,
od greckiego Andress i słów „aner” oraz „andros”- co oznacza mąż, mężczyzna).


(Także reszta chłopów, nie nazywających się Andrzejkami, od dziś mężczyznami nie jesteście :-P )

Według innych źródeł kult św. Andrzeja wywodzi się z wierzeń niemieckich,
gdzie świętego uważano za najlepszego ze wszystkich.


(kurde... trzeba było sobie Jędrusia poszukać...jak Oleńka! Wiedziała kobitka co dobre)
W kościele katolickim dzień św. Andrzeja zamyka rok kościelny, zaraz po nim następuje adwent - czas pokory, postów i modlitw w oczekiwaniu na narodzenie Syna Bożego. źródło
(koniec imprezek :-) )



Dziewczęta wszystkich stanów, bogate i biedne, mieszkające na wsiach i w miastach wierzyły, że wróżąc sobie w ten wieczór poznają swoje dalsze losy i zapewnią sobie pomyślność w miłości.

Do tego typu praktyk początkowo dopuszczane były wyłącznie panny.
Z biegiem lat zaczęło się to zmieniać.
Obecnie obok panien, rozwódek i wdów wróżą sobie także mężatki, chcące sprawdzić, czy jest im sądzony jakiś związek pozamałżeński.

(się nudzi w domku, oj nudzi z tym samym u boku, a nóż jakiś Brad Pitt... )
Do wróżb dołączają mężczyźni pragnący towarzyszyć swym ukochanym i poznać również własną uczuciową przyszłość.
(Tia... czy gdzieś im przetnie droge jakaś "czarna kociczka" )
Jednakże najlepiej będzie, jeśli ten wieczór spędzimy w towarzystwie samych kobiet, wtedy to będziemy mieć pewność, że św. Andrzej zechce przemówić do nas poprzez świat symboli.

Wszyscy ciekawi swej przyszłości mężczyźni powinni sobie wróżyć w wigilię św. Katarzyny,
która przypada na 24 listopada i od jej imienia zwana jest potocznie „katarzynkami”.

Niektóre andrzejkowe wróżby i zabiegi magiczne (coś jak Harry Potter)

Indywidualne:

  • Dziewczyny wysiewały w garnkach lub na skrawku pola ziarna lnu i konopi, które zagrabiano męskimi spodniami, w nadziei, że sprowadzi to do domu kandydata na męża (Kresy Wschodnie).

    Męskie portki jako grabki? Łoooo, chyba nie prane przez rok wtedy sztywne :-o
  • Jeśli dziewczyna pościła przez cały dzień i modliła się do świętego Andrzeja, to we śnie mógł ukazać się jej przyszły ukochany (powszechne).

    Jak się pości cały dzień to z głodu różne majaki się widzi hehehe
  • Jeśli ucięta przez pannę w dniu świętego Andrzeja gałązka wiśni lub czereśni zakwitła w wigilię Bożego Narodzenia, dziewczyna mogła liczyć na rychłe pójście za mąż (powszechne).

  • No i pozamiatane... panny do końca żywota! Kwitnienie w wigilię? :-o



    Zbiorowe


    • Losowanie przedmiotów o symbolicznym znaczeniu np. listek oznaczał staropanieństwo, obrączka lub wstążka z czepka – bliski ślub, różaniec – stan zakonny.

      :-o, a na kocią łapę czy singielka czy coś?
    • Wylewanie wosku na zimną wodę (często przez ucho od klucza) i wróżenie z kształtu zastygłej masy lub rzucanego przez nią cienia sylwetki przyszłego wielbiciela, akcesoriów związanych z jego zawodem itp. (zob. też ceromancja).

      Oj taaakkk. Można zobaczyć co się tylko chce
    • Ustawianie od ściany do progu jeden za drugim butów zgromadzonych panien: ta której but pierwszy dotarł do progu miała jako pierwsza wyjść za mąż.

      /Hehehehe, trzeba dobrac butki różnych rozmiarów, w razie czego zamiast 40 postawić 37 i o masz...
    • Strona od której zaszczekał pies miała być tą, z której nadejdzie przyszły oblubieniec.

      Hehehehe, a czemu w tym pokoju tak pachnie kiełbaską? :-P
    • Dziewczyny rzucały psu kulki z ciasta oznaczające wybranych chłopców i czekały, którą zje jako pierwszą.

      Kulki mocy.
    • Panny ustawiały się w koło i wpuszczały do środka gąsiora z zawiązanymi oczami; dziewczyna do której gąsior najpierw podszedł (albo skubnął) – jako pierwsza miała wyjść za mąż (wróżba znana na Kujawach i w Małopolsce)[3].

      Gąsiora z zawiązanymi oczami! OMG :-) dobre!
    • Dziewczyny kładły na ławie placki posmarowane tłuszczem i sprowadzały psa; ta dziewczyna, której placek został najpierw zjedzony jako pierwsza miała wyjść za mąż (wróżba znana na Mazowszu)[3].

      Znów pies? Co z tymi psami? A jak ktoś nie ma psa? :-D
    • Uczestnicy zabawy pisali imiona na dwóch kartkach: imiona dziewczyn na jednej, a chłopców na drugiej. Potem dziewczyna przekłuwała z czystej strony kartkę z imionami chłopców tak, by ich nie widzieć. Dziewczyna miała potem wyjść za mąż za chłopca o imieniu, które przekłuła. Chłopcy natomiast przekłuwali kartkę z imionami dziewczyn. (wróżba nowoczesna, znana w całej Polsce) .

      Hehehe, można sobie wbić szpileczkę

    A jak wy kochani spędzacie ten magiczny wieczór andrzejkowy?
    Na zabawie? w domku? zestaw do wróżb macie gotowy
    a może wcale się nie bawicie, nie uznajecie
    Może nam choć kilka zdań opowiecie?

    3 komentarze:

    1. Imieniny Andrzeja a pije cała polska 😉 bardzo ciekawy post😊 pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    2. Chętnie wychodzę z mężem na zabawę a jako młodsza wykonywałam z koleżankami wróżby :-)

      OdpowiedzUsuń
    3. Z racji posiadania męża Andrzeja zawsze hucznie obchodzimy to święto 😉 a wszystkie wróżby pamiętam jak w szkole się w to bawiliśmy 😊

      OdpowiedzUsuń

    Dziękujemy za każde słowo - Rozgość się na naszym blogu - Agnieszka i Kinga