środa, 2 sierpnia 2017

Na kajaki z maluchem - czy się da ?

Mój synek ma już prawie 4 lata,
jest ruchliwy i wszędzie biega i "lata"
Na miejscu nie usiedzi i szybko się nudzi,
lubi mieć dużo zajęć, on się nie trudzi.




Pracuję jako opiekun młodzieży
i czasem włos na głowie się jeży,
co te dzieciaki wyprawiają,
gdzie oni trochę rozumu mają.

Wakacje są więc im czas umilamy
i na różne wycieczki zabieramy.
Szykował nam się wypad na kajaki
i to całodniowy, nie byle jaki.

Dylemat się zrodził w głowie mamy
czy brać synka na spływ kajakami.
Ja nigdy nie pływałam
więc podwójnie się bałam.
Praca, odpowiedzialność i opieka,
dużo wody, ruchliwe dziecko - temat rzeka.
Ale się skusiłam i zaryzykowałam
i wiecie jak moje dziecko uradowałam.

A teraz Wam podpowiem jak się "zabezpieczyłam"
gdy na kajaki z małym dzieckiem wybyłam.



Ratownik i bezpieczeństwo !

Kiedy całą grupą na wycieczkę płyniemy
ratownika koniecznie wynajmujemy.
Dzieciaki duże ale się wygłupiają,
konieczna jest pomoc gdy do wody wpadają.
A co dopiero nieuwaga przy maluchu,
trzeba wiedzę mieć w jednym paluchu !
Płynęłam jako ostatnia para,
a za nami ratownika w kajaku miałam.
Kamizelkę dla siebie i dziecka ubieramy
i z uśmiechem  w trasę wyruszamy. 



Silny wiosłujący !

Z dzieckiem ciężko się wiosłuje,
więc cała trójka napędu potrzebuje.
Silny facet musi pomoc zaoferować,
kajakiem sterować i mocno wiosłować.
Musi mieć w spływach doświadczenie,
aby znać wiosło i urządzenie.
Trochę rozumu  głowie mieć powinien,
żeby żadnej głupocie nie był winien.



Prosta trasa

Na pierwszy raz z dzieckiem rwących nurtów nie wybieramy
tylko spokojną trasę tempem wycieczkowym zwiedzamy.
Rzeka i trasa pod prąd odpadają,
tutaj jezioro lub płytki spływ się nadają.
Ładne widoki i przyroda
to coś co maluchowi się spodoba.
Postuj na rozprostowanie nóg planujemy
i znów do kajaka wskakujemy. 



Pełny plecak

Oczywiście odpowiednie ubrania na spływ zabieramy,
jedzenie i ulubione przekąski do plecaka wkładamy.
Aby wygodnie się siedziało
matę lub piankę pod pupę mieć by się przydało.
Czy są zabawki, które na kajak się nadają
i na wodzie dziecku frajdę sprawiają ?
Ja kilka ze sobą zabrałam
i frajdę dziecku dałam.
Pistolet na wodę i bańki mydlane,
kaczka na sznurku muszą być spakowane.
Do tego gry słowne i piosenek śpiewanie
i w wodzie rak zamaczanie. 
Nic grającego i cennego,
bo gdy utopi będzie dużo płaczu do tego.


Popłynęłam z synem i była super zabawa,
kajaki to jest bardzo fajna sprawa.
Nowość dla mnie i dla niego,
w końcu wakacje - płyńmy do brzegu. 




2 komentarze:

  1. Odważnie ja bym się nie zdecydowała aczkolwiek super widać ze młody się cieszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa sama lubię pływać kajakiem i dzieci bym chętnie wzięła ze sobą :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każde słowo - Rozgość się na naszym blogu - Agnieszka i Kinga