środa, 9 sierpnia 2017

Kuchnia naszej mamy czyli PRL i dziś - buraczki

Burak to warzywo bardzo cenne, 
na zdrowie wpływy ma zbawienne. 
Układ krwionośny wzmacniają 
i anemii zapobiegają. 
Kwasu foliowego dużo w nich znajdziecie, 
zdrowe Wy i wasze dziecię. 



MOJA BABCIA W SŁOIKI ROBIŁA, MOJĄ MAMĘ NAUCZYŁA, A MAMA MI POKAZAŁA A JA SYNKA NAUMIAŁA ( nauczyła oczywiście) 


BURACZKI Z PRL - PRZEPIS NASZEJ MAMY 


Buraczki do miękkości ok godzinę gotujemy, 
z łatwością na ciepło skórki zdejmujemy.
i do maszynki na drobne oczka wpuszczamy. 
Zwinnie mielimy i przyprawić musimy. 
Każdy burak inaczej hodowany 
i musi zostać spróbowany. 
Więc połowę dodatków wlejecie, 
dokładnie mieszacie i po godzinie spróbujecie. 
Zdecydujcie czy chcecie aby kwaśniejsze były, 
aby w zimę do obiadu nie wystrzeliły. 
Gdy potrzeba resztę składników wkładacie 
i wszystko dokładnie mieszacie. 
Do słoików ciasno upychamy
i do pasteryzacji zachęcamy. 

5 kg buraczków 
1 szklanka cukru 
1 szklanka octu 
2 łyżeczki soli 


BURACZKI DZIŚ CZYLI NASZA INTERPRETACJA



Pół kilo buraków ugotowanych i obranych, 
musi zostać drobno starkowanych. 
 całość 2 łyżkami soku z cytryny skrapiamy 
i 4 łyżkami miodu zalewamy. 



Migdały drobno posiekane dodajemy 
ok 20 sztuk - chyba, że więcej chcemy. 
Dwie łyżeczki startego imbiru wrzucamy 
i całość dokładnie mieszamy. 
Wszystko w słoiczki wekujemy, 
chyba, że od razu z placuszkami zjemy. 




Drogi czytelniku miło nam Cię u Nas gościć. 
Zostań na dłużej : 

Dziękujemy ! 

2 komentarze:

  1. U nas tez buraczki zima królują :-) w słoiku są sałatki buraczkowe mroze buraczki do zupki jak i do ciasta :-) nie ma jak to swoje warzywka ze swojego ogródka

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj pamiętam z dzieciństwa gdy mama gotowała buraczki zawsze pytałam o malutkiego aby dała zjeść ciepłego. U nas były tarkowane, w plasterkach czy w całości malutkie 😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każde słowo - Rozgość się na naszym blogu - Agnieszka i Kinga