środa, 24 sierpnia 2016

Następny Świt-Sandra Brown i kowbojski świat

Moje pierwsze zderzenie z tą autorką i muszę powiedzieć, bardzo przyjemne i pozytywne.
Dobry kompan na leniwe popołudnia i wieczory.
A poznałyśmy się za sprawą książki, którą mam przyjemność Wam zrecenzować.

 

Następny świt

Sandra Brown
Wydawnictwo Świat Książki


Opis:

Czasem dramatyczny koniec związku może pchnąć nas
w ramiona… wielkiej miłości.

 Banner Coleman czeka z niecierpliwością na swój ślub.
Wszystko wygląda idealnie: piękna biała suknia leży w jej pokoju na panieńskim łóżku,
kościół i dom są wspaniale przybrane, zjeżdżają się rodzina i przyjaciele.
Pojawia się nawet Jake Langston, wędrowny kowboj i znany hulaka.

Wydaje się, że Banner darzy narzeczonego Grady’ego Sheldona
głębokim i odwzajemnionym uczuciem, jednak okazuje się, że los z niej zadrwił.
Zdrada niszczy dzień, który miał być najpiękniejszym dniem jej życia.
Banner uświadamia sobie, że wszystko, co łączyło ją z Gradym, rozsypało się w pył,
a noc, która miała być ich nocą poślubną, spędzi samotnie.
Zrozpaczona i upokorzona desperacko potrzebuje potwierdzenia swojej  kobiecości,
postanawia więc poszukać go w ramionach mężczyzny, który tej nocy jest tak samotny jak ona. Szybko się okazuje, że połączy ich nie tylko seks…
Gdy przeczytałam ten opis myślę, hmmm...
Coś w tym jest, niby nic wielkiego, ale może będzie ciekawie
Ależ się miło zdziwiłam!

Moje wspomnienie z dziecięcych lat?
Oglądanie westernów z tatą.
Totalnie obcy dla mnie świat, który chłonęłam z szeroko otwartymi oczami.
Kowboje, rancha, konie, domy publiczne, napady na pociągi i piękne damy...

Dzięki książce pozwoliłam sobie, się lekko przenieść w tamten świat.
Jest kowboj- Jake
Jest dom publiczny- szefowa także
Jest rancho-są konie i bydło
Jest piękna dama- jest miłość

Ale to nie takie proste, jak się wydaje
Jak opis mówi, coś się wydarzyło!
Porażka w dniu ślubu to wielkie upokorzenie dla panny młodej.
Dla jej kobiecości, którą tak pielęgnowała, aby w TYM dniu oddać ją temu jedynemu
Okazało się, że ona tą jedyną nie była.
Ot jakie rzeczywiste w dzisiejszych czasach.

Chęć poznania drugiego ciała, miłości, udowodnienia sobie,
że mimo wszystko jest KOBIETĄ wygrywa!
Uwodzi, zdobywa co chce i zaczyna się sedno książki.

Cała akcja rozgrywa się klimacie westernu, przeplatającym się miłością, niepohamowanymi pragnieniami, rozkwitającym i na siłę tłamszonym uczuciem.
Jest zbrodnia, jest kara...
Jest walka o życie...
Oczywiście jest wątek powszechnie znanej zazdrości, nie jednej!
Prowadzi to jednak do smutku i łez.



Książka sama w sobie ma świetny przekaz, bez wyszukanych fraz i słownictwa.
Czyta się lekko i z wielką frajdą wyobrażałam sobie w rzeczywistości poszczególne postacie, akcje.
Ta książka na to pozwala. Czuć w niej luz czytania, ale i chęć dowiadywania się co dalej
Dla mnie ma główny przekaz:
Cokolwiek się wydarzy, zawsze nadejdzie nowy dzień, który cię może sprawić, że zachce się żyć.

Przeczytałam w dwa wieczory.
Z wielką przyjemnością!
Czekam na więcej!


 

11 komentarzy:

  1. Recenzje zachęcające do przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytajac recenzje jestem pewna, ze ta ksiazka jest godna polecenia, przeczytania. Gdzie ja dostane ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za kolejną recenzję. Zbieram je na czas kiedy już znajdę czas na czytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. idzie jesień...długie wieczory potrzebują odpowiedniej oprawy...np. Sandra Brown

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój tata zawsze w niedzielę weesterny oglądał. My też musieliśmy 😉 książka wydaje się być bardzo interesująca. Uwielbiam te z wątkiem miłosnym ☺

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każde słowo - Rozgość się na naszym blogu - Agnieszka i Kinga