Bańki- hit czy kit?








Bańki. Chyba każdy je zna
Lecz czy ktoś je dziś stawia?
Jak byłam mała, bańki były przy każdej chorobie
Ciężkie, szklane ogniowe

Dziś lekarze wciąż praktykują i namawiają
Pielęgniarki środowiskowe na zlecenia stawiają
Ja kupiłam sobie bańki do domu, bezogniowe
I przy chorobie wsparcie mam gotowe





Bańki mają instrukcję, jak stawiać i kiedy
Trzeba przeczytać, aby nie narobić biedy
Są ustalone punkty przy danej chorobie, schorzeniu
A także wskazania i przeciwwskazania czy pomogą choremu

Gdy kaszel u dziecka się pojawia i nie gorączkuje
Szybko bańki na plecach montuje
Po nich nie wypuszczam z domu, aby nie przewiało
I po 3 dniach powtarzam, bo raz to mało
Często dzięki nim od antybiotyku uciekamy
Praktycznie za każdym razem u nas dobrego zdziałały
Nie bójcie się więc baniek i stosujcie
Z rozwagą oczywiście, nie kombinujcie
Bańki są małe, lekkie i wygodne
Do tego pompka, którą obsłużysz swobodnie
wystarczy przyłożyć do końcówki i zassać z umiarem
I banieczka już działa na plecach, jest naturalnym darem



Organizm mobilizujemy do walki z chorobą
W bitwie z kaszlem, katarem pomogą
Dzieci jak biedroneczki wyglądają
I naturalnej dawki wzmocnienia dostają
Czy wy stosujecie? Macie do baniek zaufanie?
Czy tylko leki mają u was branie?




Komentarze

  1. Nigdy nie próbowałam postawić baniek ale słyszałam że są super i choroba szybko znika

    OdpowiedzUsuń
  2. W dzieciństwie wielokrotnie miałam stawiane bańki jednak te ogniowe. W największej chorobie stawiały na nogi już po dwóch dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam ani na sobie ani na swoim dziecku. No nie umiem się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem dla mnie to jakieś zabobony 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabobony to czary mary. To jest działanie oparte na naturze :-)

      Usuń
  5. O nie! Nawet nie oglądam zdjęć, mam straszny uraz z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby zbonony i brak medycznego wytłumaczenia a z drugiej strony kiedy przez lata chorowałam na powracające zapalenie oskrzeli to mój tata wyleczył mnie w końcu w ten sposób. Sam zabieg mało przyjemny ale do dziś pamiętam radość z tego, że wyglądałam jak biedronka 😂

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie miałam stawianych baniek... 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mialam nigdy baniek i nie chcialabym ich mieć stawianych ☺☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Koszmar z mojego dzieciństwa xd niiigdy więcej D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie to trochę jak mit. Jakos mnie to nie kusi, nie chciałabym mieć tego na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak byłam mała bardzo lubiłam kiedy mama robiła mi bańki, chyba do nich wrócę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mimo wszystko z baniek pamiętam głównie ból. I te plamy... Wolę chyba naturalne suplementy i witaminki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście witaminki najważniejsze, ale czasem choroba dopada za mocno

      Usuń
  13. Pamiętam jak babcia stawiała takie bańki, sama nie miałam z nimi.do czynienia

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w dzieciństwie bardzo ich nie lubilam. Nie wiedziałam, że ktos jeszcze je stosuje. Ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż sobie przypomniałam jak to było gdy mama mi je stawiała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nic przyjemnego bo czasami mocno ciągną. Ale to działa!

      Usuń
  16. Nigdy nie próbowałam, ale jak patrzę na te plecy to mnie aż boli 🙈

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nawet nie znam uczucia robienia baniek, haha!

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam tą metodę z dzieciństwa i wiem że działa 😊👍

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy za każde słowo - Rozgość się na naszym blogu - Agnieszka i Kinga

Instagram

Popularne posty